V Bieg Tygrysa – Orzysz ’ 2016.

„Burze, mgły, śnieżyce, jeszcze nie raz dadzą ci popalić. Myśl wtedy o tych, którzy już doświadczyli tego przed tobą. Powtarzaj sobie: Jeżeli inni przez to przeszli, to znaczy, że można przez to przejść”.
Antoine de Saint-Exupery


Pierwsza, zimowa edycja Biegu Tygrysa, a chronologicznie już piąta, bezdyskusyjnie była najbardziej ekstremalnym wydarzeniem sportowo – survivalowym, w kategorii biegów przełajowych w Polsce. Dedykowana pasjonatom zmagań na krawędzi, zgromadziła na starcie łącznie 309 zawodników płci obojga (30 Pań), reprezentujących nie tylko służby mundurowe, ale także cywilów, pragnących sprawdzić swój charakter i kondycję w surowych plenerach poligonu w Bemowie Piskim obok Orzysza. Poza zawodnikami z Polski, Orzysz gościł reprezentantów z Wielkiej Brytanii, Białorusi i Ukrainy.

Na uzasadnioną opinię, że zimowa edycja Biegu Tygrysa była najbardziej ekstremalną imprezą biegową w Polsce, złożyło się kilka istotnych elementów:
- Długa trasa, licząca około 30 kilometrów.
- Niezwykle trudny, zróżnicowany teren, precyzyjnie wyselekcjonowany przez organizatorów spośród licznych wertepów poligonu w Bemowie Piskim, obok Orzysza.
- Wszechobecne błoto, lód, woda, z którymi zawodnicy musieli się zamiennie zmierzyć w warunkach temperatury powietrza wynoszącej w południe ok. 4 stopni Celsjusza.
- Bardzo liczne, zrobione z wyobraźnią i momentami bardzo trudne do indywidualnego pokonania przeszkody, zbudowane przez organizatorów na całej trasie sporym nakładem zaangażowanych sił i środków, w znaczący sposób dające się we znaki biegnącym.

Wyznaczony termin imprezy, w planach organizatorów miał być środkiem surowej Mazurskiej zimy i pod takim kątem wcześniej przygotowywano atrakcje biegu. Niestety, pogoda, jak to pogoda, nieco pokrzyżowała te ambitne zimowe plany i w sobotę styczniową mieliśmy mniej Syberiady w wersji dla WDW, a więcej Gujany Francuskiej w wersji dla żołnierzy Legii Cudzoziemskiej czyli, głównie: błoto, wodę i zimno. Temperatura powietrza około 3 - 4 stopni Celsjusza, a przy gruncie, miejscami, w obszarach zacienionych zbliżona do zera powodowała, że każdy zawodnik musiał się dobrze zastanowić nim postawił kolejny krok, ponieważ nigdy nie mógł był pewny, czy się poślizgnie na lodzie, czy „zgubi” but w błocie.

Nazwa imprezy: „Bieg Tygrysa”, nawiązuje do tradycji wielokilometrowych marszów dyscyplinujących żołnierzy służby zasadniczej z lat PRL, którzy zostali ukarani okresowym pobytem w Jednostce Wojskowej 1370 w Orzyszu, zwanej potocznie „Jednostką Karną” lub „Oddziałem dyscyplinarnym”. Szkolenie w „Oddziale dyscyplinarnym” podporządkowane było zasadom obostrzonego regulaminu wewnętrznego, a polegało m.in. na intensywnych zajęciach z taktyki lub kilkudziesięciokilometrowych marszach, tzw. „Beczkach”. Żołnierze odbywający tam służbę zwani byli potocznie „Harcerzami”, a po 40 dniach służby w oddziale, zyskiwali prawo do nieformalnego tytułu „Tygrysa”. Stąd nazwa wydarzenia: „Bieg Tygrysa” oraz nawiązanie w poszczególnych konkurencjach do tradycji marszów: „Duża Beczka” albo „Mała Beczka”.

Wzorem poprzednich edycji biegu, zawodnicy startowali w dwóch równoległych kategoriach: Indywidualnie w tzw. „Małej Beczce” czyli, około 30 km biegiem, bez pokonywania przeszkód oraz w dwuosobowych zespołach, w kategorii „Dużej Beczki” po tej samej trasie, ale z planowanym zaliczaniem poszczególnych, licznie wybudowanych parkurów. Żeby zespołom nieco obniżyć komfort biegu, każda para „Dużej Beczki” otrzymała „na stan” około 4 – 5 kilogramowy, drewniany, prostokątny klocek, który pospołu należało dźwigać przez cały czas biegu. Ten istotny dodatek i przygotowane na trasie przeszkody dla zespołów sprawiały, że (w mojej ocenie) skala trudności między obu kategoriami była bardzo duża i w zasadzie były to dwa różne biegi.

Zimowy „Bieg Tygrysa”, był ponownie olbrzymim skokiem jakościowym, frekwencyjnym i prestiżowym imprezy, osiągniętym bezdyskusyjnie ponownym zaangażowaniem się w przedsięwzięcie w charakterze głównych organizatorów, ekspertów z Polskiego Systemu Walki Wręcz „Haller”. To członkowie tej organizacji, w największym zakresie poszukiwali sponsorów, patronów medialnych, wyznaczali trasę, projektowali i budowali przeszkody, tworzyli propagandowy image imprezy oraz aktywnie i efektywnie angażując i wykorzystując swoje kadry, profesjonalnie scalali organizacyjnie wszystkie instytucje i osoby partycypujące w przedsięwzięciu. Największe słowa uznania należą się niewątpliwie Panom: Łukaszowi Grzelli, dyrektorowi PSWW „Haller”, oraz Mateuszowi Kaimowi, dyrektorowi biura ”Hallera”, których kreatywność szczególnie dała się we znaki biegnącym, gdyż obaj byli głównymi pomysłodawcami, konstruktorami i faktycznymi budowniczymi większości postawionych na trasie przeszkód.

Wysoko podniesiona w styczniową sobotę poprzeczka, będzie pewnie wkrótce obowiązującym standardem dla organizatorów podobnych imprez, jeśli będą chcieli grać w tej samej lidze ekstraklasy biegowej i organizować imprezy o podobnej skali trudności.

Poza „Hallerem”, bieg ofiarnie wsparli żołnierze z jednostek wojskowych regionu: 15 Brygady Zmechanizowanej w Giżycku, Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Orzyszu, Żandarmerii Wojskowej w Bemowie Piskim oraz władze Gminy i Miasta Orzysza, MOSiR Orzysz, Dom Kultury Orzysz, ZUK Orzysz, OSP Orzysz, Nadleśnictwo Drygały.

Największe słowa uznania, w zgodnej opinii organizatorów, należą się szczególnie żołnierzom 15 Mazurskiego Batalionu Saperów, którzy udostępniając swój sprzęt ciężki, udzielili koniecznej pomocy logistycznej, niezbędnej do wybudowania trasy i przeszkód.

Przygotowania do startu rozpoczęły się jeszcze o zmroku w lokalnym, Orzyskim parku pod sceną, gdzie jednocześnie zaplanowano start i metę. Wszystko od strony organizacyjnej szło sprawnie i działało bez zarzutu, więc wokół ustawionych „koksowników” stosunkowo wcześnie można było rozpocząć pierwsze integracje między zawodnikami: „prężyć bicepsy” i „ostrzyć pazury”.

Po tradycyjnej, ale krótkiej celebracji imprezy przez przedstawicieli wojska oraz władz lokalnych, główny sędzia zawodów, Łukasz Grzella z „PSWW HALLER”, doprecyzował regulamin zawodów oraz kwestie organizacyjne.

Najpierw, całą grupą, wystartowali zawodnicy „Małej Beczki”, a następnie w odstępach dziesięciosekundowych, dwuosobowe drużyny.

Już po pierwszych sekundach biegu, na twarzach niektórych uczestników widać było niemiłe zaskoczenie i zdziwienie, ponieważ 10 metrów po starcie, wyznaczony szlak poprowadził biegaczy do miejscowej rzeczki – Orzyszy, której nurtem, przy głębokości miejscami około 70 - 80 cm, należało przebiec blisko 100 metrów do łączącego jej brzegi mostku, na który następnie trzeba było się wspiąć po drabinkach sznurowych. Faktem jest, że lodowata woda rzeczki, wielu zawodnikom już na wstępie nieco ostudziła zapał do dalszej rywalizacji, a kolejnym, skutecznie utrudniała dalszy wysiłek, nieco zmieniając wagę ubrania i bardzo szybko tworząc otarcia stóp w kompletnie przemoczonym obuwiu. Po wspięciu się na mostek, droga powiodła pobliskim rowem melioracyjnym, gdzie życie komplikował zalegający pod warstwą wody lód, powodujący liczne poślizgnięcia oraz występujące co rusz, niebezpieczne doły, powodujące na szczęście niegroźne, zapadnięcia i upadki.

Na końcu kanału grunt był już twardszy, ale drogę (podobnie jak i w letniej edycji) zagradzała drużyna ciężkozbrojnych wojów, przez którą siłowo i z impetem należało się przebić, torując sobie drogę do dalszych zmagań.

Minąwszy rycerzy, oczom biegnących ukazywał się pierwszy kompleks przygotowanych przeszkód, zawierający wybudowane przez Hallerczyków z pomocą żołnierzy, elementy wszelkich konstrukcji mających za zadanie skutecznie utrudnić i zwolnic tempo biegu oraz ograniczyć jego dalszy impet. Postawiono tu wysokie konstrukcie drewniane, serwujące wspinaczkę i podciągnięcia oraz inne, przy samej ziemi i jej wnętrzu, skazujące na czołganie się w wodzie i błocie, a nadto liczne, nietuzinkowe „pułapki” wykonane z opon (które należało również przenosić) i elementów betonowych.

Rozgrzewka po zimnej wodzie, w tym miejscu bardzo się przydała, bo za chwilę już, nieopodal, czekał na wszystkich biegnących w „Dużej Beczce” nieco zapuszczony OSF. Tutaj okazało się szybko, że jest to zdecydowanie relikt minionej epoki, ponieważ wielu mundurowych sprawiało wrażenie, jakby widziało go po raz pierwszy z bliska i kompletnie nie umiało w sposób techniczny pokonywać jego przeszkód. Organizatorzy potraktowali jednak OSF wybiórczo i część starszych konstrukcji biegnącym darowali, skracając tor i upraszczając zasady jego pokonywania.

OSF był ostatnim przystankiem w Orzyszu i dalsza droga biegu powiodła już po małym odcinku asfaltowym, ugorami poligonu. Tutaj zawodnicy toczyli najpierw boje z błotem i wiatrem, podążając rozmiękłymi wertepami poczołgowymi do kolejnych przeszkód. Równy rytm biegu, po około 4 kilometrach przerywało kolejne utrudnienie, jakim była olbrzymia, blisko 80 metrowa, długa pryzma ściętych drzewek iglastych, ochrzczona roboczo „zemstą pijanego drwala”. Należało pokonać ją górą, stąpając wzdłuż sterty na wysokości około 3 metrów, po bardzo nierównym, zdradliwym i ruchomym podłożu, utworzonym z gałęzi i igliwia.

Pożegnawszy (na pewno bez żalu) choinki, należało dobiec do głębokiego „kanionu” znajdującego się po sąsiedzku, do którego szybki zjazd odbywał się po już na wstępie zniszczonej, gumowej wykładzinie, polewanej wodą z zaangażowaniem przez strażaków. Następnie głęboki dół i czołganie oraz wspinaczka na przeciwległy stok, celem wydostania się po jego stromych ścianach ponownie na górę.

I znowu monotonia poligonu czyli, bieg przez błota po lesie, z okazjonalnie występującymi, dodatkowymi utrudnieniami jak np. rzut granatem do celu, czy też przetaczanie ciężkiej opony od ciągnika, itp.

Na około 18 kilometrze, oczom biegnących ukazywała się olbrzymia, szeroka równina, latem nazywana „Drogą Słońca”. Teraz bardziej przypominała pejzaż księżycowy, pełen licznych rozlewisk, błota oraz wyrafinowanych narzędzi tortur dla ciała i ducha, ustawionych w rzędzie na znaczącej części równinnego obszaru. Biegnący rozpoczynali podejścia do przeszkód poprzez szerokie rozlewisko, głębokie po kolana, z którego od razu sprowadzano kandydatów na tigerów do parteru, nakazując czołgać się wykopaną transzeją. Następnie znowu płytka ale grząska woda, jeszcze raz „czołganiem przez pełzanie naprzód” i wilcze doły o różnej głębokości, w wielu przypadkach do pokonanie wspólnym wysiłkiem. Dalej przestawianie wysokiej belki po szerokości obszaru, wspólne „brzuszki” z belką i różne, zbudowane z desek płoty i konstrukcje do pokonania górą. Następnie czołganie pod luźną siatką, liczne elementy z oponami, znowu konstrukcje drewniane o różnym stopniu trudności, równoważnie, (medialne) czołganie w błocie pod oponami, „klatka” do której przygotowania wykorzystano metalowe śmietniki itp. zabawy, świadczące o pomysłowości ich twórców…

Po pokonaniu „Drogi Słońca”, kontynuacja biegu błotami w części po śladach i ponowne pokonywanie, tylko w odwrotnej kolejności, tych samych parkurów… Ostatnia prosta przed metą znowu w rzece, po uprzednim opuszczeniu się z mostu, tym razem po linach i… groźny ryk tygrysa odtwarzany przez megafony, witający przyjaźnie każdego kolejnego biegacza na mecie.

Uff… I wreszcie upragniona chwila wytchnienia i należnego triumfu, potwierdzającego w pełni zasłużone zdobycie zaszczytnego i dumnego miana „Orzyskiego Tygrysa”. Oczywiście nie przez wszystkich. Obiektywnie rzecz oceniając, zimowy tytuł „Tygrysa”, był zdecydowanie trudniejszy do zdobycia i porównując go do letniej edycji, tamta reprezentowała jedynie około 40 % skali trudności swojej zimowej kontynuatorki.

Według danych organizatorów: „Wystartowało 309 osób. 126 osób nie ukończyło biegu. 12 osób wymagało pomocy medycznej. Dyskwalifikacje (rezygnacje zdrowotne): 12 uczestników. Dyskwalifikacje czasowe: 76 uczestników. Dyskwalifikacje na przeszkodach: 38 uczestników”.

Zwycięzcami „V Biegu Tygrysa” w kategorii „Dużej Beczki” zostali:

Artur PELO i Mariusz BORYCHOWSKI z 7 Brygady Obrony Wybrzeża (czas: 3:17:48).
II miejsce:
Adam PISULSKI i Jarosław DRUCIAREK z 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej z Żagania (czas: 3:34:34).
III miejsce:
Sebastian PALECKI i Mateusz PALECKI z 18 Pułku Rozpoznawczego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku (czas: 3:45:07).

Zwycięzcą „Małej Beczki” został:

Kamil HORBA z 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej (czas: 2:26:53).
II miejsce:
Mariusz PARDO z 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej (czas: 2:38:39).
III miejsce:
Przemysław FLAGA z 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej (czas: 2:47:36).

Podsumowując, to była naprawdę świetna impreza dla prawdziwych twardzieli, twardzielic, osób łaknących adrenaliny jak wampir krwi i wszelkich niespokojnych duchów - pasjonatów ekstremalnych doznań. Sprawnie zorganizowana i zrobiona z polotem i wyobraźnią, dopracowana w wielu szczegółach. Drobne potknięcia (jeśli były?) są nieistotne (i nieuniknione) przy imprezie o takim rozmachu i tej skali, więc nawet nie wypada marudzić. Jeśli miałbym coś poddać krytyce, to jedynie zwróciłbym uwagę, na dość marne nagrody (ponownie w kontekście rangi wydarzenia i stopnia trudności biegu). Uważam, że zwycięzcy powinni zostać zdecydowanie lepiej docenieni przez organizatorów w tym zakresie i nagrodami należałoby uhonorować, przynajmniej pierwszą dziesiątkę najlepszych, spośród Tygrysów. Różnice czasowe między najlepszymi zawodnikami a resztą dobiegających do mety, były bowiem bardzo duże. Jestem przekonany, znając sprawność organizacyjną „Hallerczyków”, że począwszy od następnej, szóstej edycji, zadbają o to aby ten element imprezy zdecydowanie poprawić.

Do następnego więc (mam nadzieję) spotkania w Orzyszu.

Krzysztof Witulski

Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016 Bieg Tygrysa - Zima 2016
Bieg Tygrysa - Zima 2016


Skoczek Spadochronowy Służb Ochrony
Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych